O mnie
Strona główna / O mnie

O mnie

Foto
Marek Sanecznik urodził się 5 kwietnia 1966 roku w Knurowie.
Zaczął od przedszkola przy ul. Ks. Koziełka i knurowskiej SP1.
Babci marzyło się by był muzykiem. Dlatego pobierał lekcje gry na akordeonie u panów Pilarskiego i Potępy. Miał przygrywać na rodzinnych uroczystościach. Pomysł był nieco chybiony (totalny brak słuchu muzycznego :), ale umiejętności pozostały do dziś.
 
Technikum Górnicze w Rybniku to następny etap edukacji. To początek dorosłego życia i dojrzałego szacunku do ciężkiej pracy. Dzięki pedagogom takim jak profesor Hanzel i Z. Kozubska zaczął szukać nowych wyzwań.
To sprawiło, iż zdecydował po maturze o wstąpieniu do Nowicjatu Księży Misjonarzy Świętej Rodziny w Bąblinie. Potem było Wyższe Seminarium Duchowne w Kazimierzu Biskupim. Edukacja trwała 6 lat i w maju 1993 roku otrzymał święcenia duchowne. Obronił prace magisterską z teologii moralnej „Przestrzeganie Praw Człowieka na Śląsku Opolskim 1945-1956”, której streszczenie ukazało się w biuletynie uniwersyteckim w Augsburgu.
 

Foto
Został księdzem katolickim. Pracę duszpasterską rozpoczął w 1993 roku w Szczytnej.
Pracował jako katecheta i udzielał się społecznie w stowarzyszeniach promujących tamtejszą społeczność. Po 2 latach został przeniesiony do Górki Klasztornej i objął stanowisko ekonoma w Sanktuarium Maryjnym. Dzięki jego staraniom Dom Pielgrzyma został dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.
Całe otoczenie Sanktuarium pozbawione zostało barier architektonicznych.
W 1997 roku zdał egzamin państwowy dla Kandydatów na Członków Rad Nadzorczych Spółek Skarbu Państwa. Rok później rozpoczął studia podyplomowe w Wyższej Szkole Handlu i Finansów Międzynarodowych w Warszawie. Ukończył Biznes i Zarządzanie. Był wikarym w Poznaniu i Rzeszowie.
 
W wyniku wielu splotów okoliczności i różnicy zdań z przełożonymi postanowił odejść z stanu duchownego. Decyzja ta w kluczowy sposób zaważyła na późniejszym całym jego życiu.
We wrześniu 1999 roku definitywnie rozstał się ze Zgromadzeniem i rozpoczął samodzielne życie w stanie świeckim. Sam mówi, że "przyczyny odejścia są sprawą trudną do zrozumienia dla ludzi będących poza strukturami Kościoła, jednak dla każdego, kto będzie chciał na ten temat z nim podyskutować, to jest otwarty do dyskusji".
 
Był sam, bez wsparcia dotychczasowego środowiska, zdany tylko na siebie i braci. Początki były trudne, lecz postanowił wrócić do Knurowa i tam zmierzyć się z nowym życiem. Spodziewał się bolesnego zderzenia z ludźmi, którzy znali go w innej roli. Jednak wielu znajomych bardzo życzliwie przyjęło go, dzięki czemu szybko znalazł nowe zadania i wsparcie, które pomogło mu przezwyciężyć negatywne emocje.
 
W tym czasie poznał swoją przyszłą żonę – Sylwię. Wzieli ślub we wrześniu 2000 roku.
Mają 2 córki – 11-letnią Agatkę i 8-letnią Hanię.

:: wstecz

wykonanie: kotonski.pl
Menu